Wysycha, ale wciąż jakieś krople jeszcze się tlą...
Ten blog brał udział w projekcie Pawła Syriusa. Zdecydowałam się kontynuować codzienne wysiłki.... Bo dzień bez fotografii jest dniem straconym.
niedziela, 7 kwietnia 2013
sobota, 6 kwietnia 2013
Dzień 96. Witryna.
Dzisiaj po drodze ze szkoły zajrzałam w witrynę dawno nieczynnego zakładu fotograficznego, bo zawsze podobała mi się ta stara fotografia młodej pary.
A pamiętam jak zakład jeszcze działał... sama zanosiłam tam klisze...
piątek, 5 kwietnia 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
Dzień 94. Razem czy przeciw sobie.
Trochę poniosła mnie fantazja, bo ostatecznie musiałam wrócić na ziemię ;)
Tak oto szminka wylądowała na mapie wprost naprzeciwko samochodu.
środa, 3 kwietnia 2013
wtorek, 2 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Dzień 91. Kibice.
Minuta 20. meczu była minutą poświęconą dwóm ofiarom wypadku kibiców wracających z Gliwic.
Przez całą pierwszą połowę meczu panowała cisza, a kibice stali.
Dla mnie to piękne świadectwo wspólnoty...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
