Kończę z Sopotem, choć nie wykluczam przelotnych wizyt.
Niech żyje więc Gdańsk.
(Dworzec autobusowy)
Ten blog brał udział w projekcie Pawła Syriusa. Zdecydowałam się kontynuować codzienne wysiłki.... Bo dzień bez fotografii jest dniem straconym.